Archidiecezja Łódzka
Abp Ryś: Nie ma sensu nasze kapłaństwo, jeśli wierni nie mają doświadczenia bycia kochanymi przez Jezusa! – rekolekcje kapłańskie 2019 #1
23:10 | 02.10.2019 | Wyświetleń: 6031 | Autor: ks. Paweł Kłys

– Trzeba nam zobaczyć że Kościół, że Eucharystia, i że nasze kapłaństwo jest wpisane  te miłość Jezusa do człowieka. Nie ma sensu Kościół, który nie daje ludziom doświadczenia poczucia bycia kochanymi przez Jezusa. Nie ma sensu liturgia, kiedy my ludziom nie dajemy poczucia bycia kochanymi przez Jezusa. Nie ma sensu nasze kapłaństwo, jeśli oni nie mają doświadczenia bycia kochanymi przez Jezusa! Kościół – który nie daje ludziom tego doświadczenia, liturgia – która nie daje ludziom tego doświadczenia i kapłan – który nie daje ludziom tego doświadczenia, to jest jakaś pomyłka – to jest jakaś fundamentalna pomyłka. – zaznaczył abp Ryś.

Już tradycyjnie – w tym roku po raz trzeci – w pierwszych dniach października duchowni diecezjalni i zakonni posługujący na terenie Archidiecezji Łódzkie zostali zaproszeni przez arcybiskupa Grzegorza Rysia do wzięcia udziału w trzech Wieczorach ze Słowem. W tym roku – tym rekolekcjom kapłańskim przewodniczy ich pomysłodawca – ks. abp Grzegorz Ryś.

Dziś – podczas pierwszego spotkania – duchowni wysłuchali medytacji nad fragmentem Janowej ewangelii opowiadającym o Ostatniej Wieczerzy. – Na ostatniej wieczerzy Jezus mówi uczniom – kocham was!  Myślę, że ta deklaracja Jezusa, to wyznanie Chrystusa skierowane do apostołów – kocham was – jest u podstaw tego, co Jan napisał u początków 13 rozdziału, że ukochał ich i do końca ich ukochał! I ponieważ On to przeżywa i o tym mówi, to przy całej świadomości tego, że odchodzi, chce zostać z tymi, których kocha. Nie dopuszcza takiej myśli, żeby odejść całkowicie. Musi zostać, bo kocha. Ta miłość do końca, to jest motyw tego, że pozostaje ale i motyw tego, w jaki sposób odchodzi – to jest odejście przez krzyż, to odejście przez śmierć. – zauważył arcybiskup Grzegorz.

– Z tej Jezusowej miłości, która jest miłością do końca, która chce zostać i nie może zostawić tych, których kocha – z tej miłości – rodzą się przynajmniej trzy rzeczywistości – trzy sposoby obecności Jezusa z uczniami: winny krzew – Kościół, Eucharystia i kapłaństwo – kapłaństwo służebne! To są Jego trzy sposoby jego obecności w świecie. – dodał kaznodzieja.

– Myśmy się narodzili z tej godziny Jezusowej, która jest godziną odejścia i jest godziną miłości, która chce odejść i zostać. Myśmy się narodzili  z tej miłości do ludzi.  Nie możemy funkcjonować poza tą rzeczywistością, gdzieś obok, gdzie  inne rzeczy uważane są za ważniejsze! – podkreślił hierarcha.

– Czy widzisz siebie jako adresata miłości Jezusowej, która jest miłością do końca? Czy widzisz siebie jako tego, którego Jezus w taki sposób pokochał do końca? Czy macie aktualne doświadczenie tego? Jak nie ma tego doświadczenia to myślisz sobie: jestem księdzem bardziej lub mniej spełnionym, jestem księdzem w większym lub w mniejszym kryzysie, jestem księdzem, z którym jest lub nie ma problemu. Nie chodzi o to! To co jest fundamentem naszej godności, naszej tożsamości. To jest to, że jestem ukochany, wybrany – chciany od wieków, jak nie widzę siebie w taki sposób, to źle siebie widzę i źle widzę wszystko to, co robię! – zaznaczył arcybiskup.

Odwołując się do wielkoczwartkowego Mandatum, ksiądz arcybiskup powiedział: Mandatum jest znakiem ustanowienia kapłaństwa służebnego! Jest znakiem pokazującym tożsamość kapłańską – kapłaństwa służebnego. Nasze służebne kapłaństwo nie jest służebne wobec Boga. To Bóg nam służy i myje nam nogi. Nasze kapłaństwo jest służebne wobec ludzi, wobec naszych sióstr i braci. To ten gest pokazuje to wyśmienicie! – zauważył.

– My możemy budować taki Kościół, my możemy budować taką liturgię, my możemy budować takie kapłaństwo, które ma dyscyplinę wpisaną w siebie, której do końca nie rozumiem i nie wszystko do mnie trafia, ale jeśli mam doświadczanie tego, który mnie kocha do końca, to mam doświadczenie Piotra, który wszedł w Mandatum i pozwolił sobie umyć nogi! –   dodał łódzki pasterz.

Po nauce rekolekcyjnej był czas na wspólnotową adorację Najświętszego Sakramentu, a po zakończeniu spotkania na wspólny posiłek w domu biskupim.