Archidiecezja Łódzka
Macierzanki o „Duchowość kobiety”
09:59 | 08.02.2019 | Wyświetleń: 469 | Autor: ks. Paweł Kłys
W drugiej części cyklu spotkań o duchowości wspólnoty młodych Mam z dziećmi Macierzanki, pochyliłyśmy się nad duchowością kobiety, jako że niezależnie od bycia żonami i matkami – przede wszystkim jesteśmy kobietami. W odkrywaniu piękna powołania do kobiecości towarzyszyła nam siostra Ewa Godzińska, jadwiżanka.
Siostra rozpoczęła od tego, że nie ma złej duchowości – niezależnie od naszego stanu. Czy jesteśmy w zakonie, w małżeństwie, w samotności, czy jesteśmy w stanie codziennie uczestniczyć we Mszy świętej i długiej adoracji – nie można mówić o złej duchowości. Istotne jest to, kim jest dla mnie Bóg… I kim ja jestem dla Niego. A jestem Jego dzieckiem. Jego oblubienicą.
Przywołała obraz trzech naczyń, trzech rzeczywistości – materialnej, relacyjnej i duchowej. Równowagę osiągamy wówczas, gdy wszystkie te naczynia wypełnione są w podobnym stopniu. Oznacza to między innymi, że ani rozwijając duchowość kosztem relacji i porządku wokoło, ani też zanurzając się jedynie w przestrzeni materialnej kosztem duchowości – nie osiągniemy równowagi. Możemy poczuć, że wyłącznie dajemy z siebie, nie otrzymując nic dla siebie. jak wyjałowiona gleba. A relacja z Bogiem polega właśnie na umiejętności przyjmowania – to uczy nas brania w innych naszych relacjach, a wiemy doskonale że z przyjmowaniem pomocy od innych ludzi kobiety miewają olbrzymi problem.
Bóg ukochał nas jeszcze zanim się pojawiłyśmy – niezależnie od tego, co w naszym życiu się wydarzy. Kocha nas, wierzy w nas i ma nadzieję, że to co dla nas zaplanował – stanie się.
Nie rozlicza nas, lecz jest naszym obrońcą.