Archidiecezja Łódzka
„Rzeczpospolita”: Eluana zmarła na tle kłótni politycznej
11:49 | 10.02.2009 | Wyświetleń: 297
„Rzeczpospolita”: Eluana zmarła na tle kłótni politycznej

To pierwszy we Włoszech przypadek eutanazji - pisze o śmierci Eluany "Rzeczpospolita". Eluana, która od 17 lat znajdowała się w stanie wegetatywnym po wypadku samochodowym, zmarła w chwili, gdy włoski Senat obradował nad ustawą, która miała przedłużyć jej życie. Z wypowiedzi parlamentarzystów wynikało, że w środę ustawa zostałaby przyjęta ogromną większością głosów - pisze Piotr Kowalczuk.

– Optymiści sądzili, że przywrócenie sztucznego odżywiania przedłuży Eluanie życie. Kobieta zmarła jednak szybciej, niż przypuszczano. Eksperci twierdzili, że jej agonia może trwać nawet trzy tygodnie.

Także włoski rząd próbował zapobiec śmierci Eluany. W piątek gabinet premiera Berlusconiego wydał dekret zakazujący przerywania sztucznego odżywiania osób w stanie wegetatywnym do czasu uchwalenia odpowiedniej ustawy. Ale prezydent Giorgio Napolitano nie zgodził się podpisać dokumentu, argumentując, że rząd nie może dekretować przeciw bezapelacyjnemu wyrokowi sądu. Sugerował, że to prerogatywa parlamentu.

Watykański minister zdrowia kardynał Javier Lozano Barragan skomentował śmierć Eluany słowami: – Niech Bóg przyjmie ją do siebie i wybaczy tym, którzy doprowadzili do jej śmierci. Jeśli zmarła w wyniku ludzkiej interwencji, uważam to za zbrodnię. Nieco wcześniej Albert Malcolm Ranjith, sekretarz watykański Kongregacji Kultu Bożego, stwierdził, że do komunii nie mogą przystąpić ci, którzy opowiedzieli się za uśmierceniem Eluany. Wymienił między innymi polityków, lekarzy, parlamentarzystów i członków rodziny kobiety, w tym ojca, na którego wniosek sąd zezwolił na odłączenie Eluany od sondy.

Gdy wiadomość o śmierci Eluany dotarła do Senatu, senatorzy koalicji rządowej zaczęli skandować pod adresem kolegów z opozycji: „Mordercy, mordercy!”. Pod kliniką w Udine zebrał się tłum. Rozległy się okrzyki „hańba!”, ale również brawa. „Tragedia Eluany podzieliła Włochy i już w piątek przekształciła się w ostry spór polityczny – opisuje Kowalczuk. – Los kobiety zszedł na dalszy plan. Opozycja zarzuciła premierowi Berlusconiemu, że chce zadać śmiertelny cios demokracji i konstytucji, przeciwstawiając się wyrokowi sądu i głowie państwa. Pojawiły się głosy, że Włochom grozi dyktatura. Mimo śmierci kobiety włoscy parlamentarzyści chcą dalej pracować nad ustawą regulującą kwestię testamentu biologicznego osób znajdujących się wstanie wegetatywnym. Chodzi o to, by nikt we Włoszech nie podzieli losu Eluany Englaro” – czytamy.