O kardynale Konradzie Krajewskim opowiada - zaraz po ogłoszeniu nominacji - arcybiskup Władysław Ziółek - pierwszy metropolita łódzki.
- Pamiętam księdza kardynała Krajewskiego jako alumna seminarium, a potem oczywiście, kiedy mogłem go wysłać na studia do Rzymu, cieszyłem się zwieńczeniem tych studiów, doktoratem, jego pracą przez krótki czas w diecezji, no ale zgłoszono zapotrzebowanie na ceremoniarza do zespołu przygotowującego jubileusz w roku 2000. Ksiądz arcybiskup Maryni go już wcześniej poznał jako jego właściwie wychowawca i nauczyciel w czasie studiów. Dlatego też tam został już właściwie zaangażowany przez cały ten długi okres, chyba bodaj trzydziestu lat, najpierw jako ceremoniarz, a potem jako jałmużnik papieski. Kardynał Konrad przynosi do diecezji bogate doświadczenie Kościoła Powszechnego, to budzi nadzieję, że będzie taki nowy powiew wśród nas tu na miejscu, a z kolei jest łodzianinem, zna doświadczenia duszpasterskie nasze łódzkie, zna przecież wielu księży i myślę, że w tej współpracy coś nowego się będzie mogło dalej jeszcze dziać za łaską Bożą, żeby Kościół łódzki rzeczywiście był takim skutecznym narzędziem zbawienia wiernych. - tłumaczy abp Władysław.
Zobacz także:
