Apel o natychmiastową pomoc
Jak podkreśla kard. Krajewski, wobec cierpienia nie można pozostać biernym. „Nie można pozostać obojętnym na ból i cierpienie – trzeba działać, bo grozi nam, jak mówi Papież Leon, ‘globalizacja bezsilności’, jeszcze groźniejsza niż globalizacja obojętności” – zaznacza.
Zbiórka prowadzona przez Bazylikę św. Zofii obejmuje m.in. ogrzewacze chemiczne, bieliznę termiczną, ciepłe skarpety, koce termiczne, termosy, kuchenki gazowe, a także żywność energetyczną. „Każdy dar to ciepło, jedzenie i szansa na przetrwanie dla najbardziej potrzebujących” – podkreślają organizatorzy.
Caritas: ogromne trudności
Trudną sytuację na miejscu potwierdza Caritas-Spes Ukraina. Jej dyrektor wykonawczy, ks. Wiaczesław Hryniewycz, zwraca uwagę, że Ukraina nie może stać się „odległą wojną”. „Trzeba być blisko tych, którzy są w potrzebie i pragną choć odrobiny normalności (…) Wiele osób szuka schronienia nie tylko przed bombardowaniami, ale także przed zimnem” – mówi. Ostatnie ataki na infrastrukturę energetyczną jeszcze bardziej skomplikowały codzienne życie mieszkańców. Po nalocie z 19 na 20 stycznia ponad 5600 budynków w Kijowie było pozbawionych ogrzewania. Braki prądu paraliżują transport i utrudniają dotarcie do pracy czy szkół.
Siła solidarności
Mimo dramatycznych warunków Ukraińcy okazują solidarność i odporność. Caritas uruchomiła w Kijowie tzw. „punkt odporności” z generatorem prądu, gdzie można się ogrzać, naładować telefon i napić się ciepłego napoju. Podobne inicjatywy funkcjonują także w Charkowie.
Nadzieja w ciemności
O duchowym wymiarze solidarności mówi również ks. Taras Żepliński z wydziału komunikacji Kościoła greckokatolickiego. „Jesteśmy w ciemności i cieniu śmierci, ale nad nami świeci światło Chrystusa i światło waszej solidarności” – podkreśla, dziękując za bliskość Kościoła powszechnego i wsparcie Papieża Leon XIV. Apel pozostaje aktualny: pomoc potrzebna jest teraz – by przynieść ciepło, światło i nadzieję tym, którzy tej zimy walczą o przetrwanie.
