Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 4195
Kard. Ryś o Światowych Dniach Młodzieży w Lizbonie
Udostępnij

– To, co Ojciec Święty składa na ramiona młodych, to żeby odbudowali Kościół. Żeby go budowali w sposób odpowiedzialny. Tu w Lizbonie Światowe Dni Młodzieży mają też bardzo mocny wymiar społeczny, katechezy temu zwłaszcza służyły. – mówił kard. Ryś podczas wczorajszego telewizyjnego wystąpienia w ramach programu „Gość Wiadomości”.

W sobotni wieczór w TVP INFO metropolita łódzki wraz z młodzieżą z Archidiecezji Łódzkiej opowiadał o Światowych Dniach Młodzieży, które dziś w południe zakończyły się w Lizbonie – a które według szacunków władz stolicy Portugalii zgromadziły blisko 1,5 mln młodych z całego świata.

ŚDM to nie tylko spotkanie w Ojcem Świętym, które jest centralnym wydarzeniem, ale to spotkania w diecezjach, wspólne spotkanie i modlitwa. – Były katechezy o ekologii integralnej – integralnej to znaczy, że ludzie chcą zarówno we właściwy sposób podchodzić do Ziemi jak i do ubogich, tych, którzy są wykluczeni spośród ludzi. Potem była druga katecheza – również społeczna – o powszechnym braterstwie, o przyjaźni społecznej. To nie są już pytania tylko o Kościół – to pytania o świat, jaki oni stworzą. – zauważył kard. Ryś.

Metropolita łódzki zwrócił uwagę na to, że dziś młodzi otrzymują od starszych przykład wiary i miłości do Chrystusa i Kościoła. Taki obraz Kościoła jaki dziś otrzymają, taki poniosą dalej.  – My im przekazujemy świat głęboko podzielony. My im przekazujemy Kościół, który nie potrafi być sakramentem jedności w tym podzielonym świecie. Ale oni zrobią taki Kościół, który będzie sakramentem jedności, a świat będzie światem przyjaźni społecznej. Chcą Kościoła, w którym każdy jest traktowany poważnie i każdy jest wysłuchany – podkreśli w rozmowie duchowny.

Kardynał Grzegorz zauważył również, że młodzież jest „dziś” Kościoła, i każdy – bo Kościół jest dla wszystkich, o czym mówił w swoim przesłaniu do młodych Ojciec Święty Franciszek – jest powołany do tworzenia Kościoła, od odpowiedzialności za Kościół. – Pytam się siebie, czy ja taki Kościół tworzę? Czy moje pokolenie tworzy taki Kościół, w którym jest miejsce dla wszystkich. Jeśli papież mówi „Bóg was zna po imieniu”, to pytam siebie, czy ja rzeczywiście buduję taki Kościół, w którym oni są z nami po imieniu. Bo jeśli nie, to oznacza, że od nich wymagamy rzeczy, z których sami się zwalniamy. To jest bardzo niepokojące, jeśli stawiamy młodym wymagania, których sobie nie stawiamy. – zaznaczył łódzki pasterz.


zobacz także: 

Udostępnij