Autor: (KAI) / Watykan
Wyświetleń: 659
Abp Ryś w Watykanie: niech w nas tętni krew Jana Pawła II
Udostępnij

Niech w nas tętni krew Jana Pawła II i prowokuje do życia oraz odpowiedzialności za losy Ewangelii w świecie – powiedział abp Grzegorz Ryś. Metropolita łódzki przewodniczył porannej Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w kaplicy św. Sebastiana w bazylice watykańskiej. Koncelebrowało ją z nim około stu kapłanów, w tym papieski jałmużnik, kard. Konrad Krajewski.


Kiedy słyszymy w dzisiejszej Ewangelii sformułowanie „klucze poznania” i słyszymy je w bazylice Świętego Piotra to automatycznie rozumiemy że ta Ewangelia nie jest tylko tekstem historycznym, nie dotyczy tylko ludzi do których Jezus mówił, ale dotyczy nas wszystkich, bo wszyscy bierzemy na siebie odpowiedzialność za losy ludu Bożego w naszym pokoleniu. Co to znaczy wziąć odpowiedzialność za Kościół? Co to znaczy wziąć odpowiedzialność za lud Boga, za los Ewangelii?

W tym fragmencie Pan Jezus mówi o dwóch wymiarach tej odpowiedzialności. Jako ostatniej słyszymy o tym wymiarze odpowiedzialności: „klucze poznania” za wiedzę, a wcześniej jest mowa o odpowiedzialności za krew proroków i męczenników, za losy świadectwa które miało formę krwi.

Potrafimy właściwie odpowiadać za klucze poznania wtedy, kiedy wiedza jaką zdobywamy stanowi dla nas właśnie klucze, czyli nie zadowala nas ta wiedza sama w sobie, tylko rozumiemy ją jako rzeczywistość która ma nam coś otworzyć: otwiera nam przede wszystkim naszą relację z Bogiem. Bo poznanie w języku Pisma Świętego dokonuje się przez wspólnotę bycia, współżycie, poznanie dokonuje się w miłości, a nie tylko poprzez studia. Poznanie dokonuje się przez to, że jesteśmy razem, że wchodzimy w jakąś istotną głęboką dla siebie relację. Ten potrafi właściwie przekazywać wiedzę w Kościele, kto otwiera tą wiedzą drogę do relacji z Bogiem. Nie zawsze się to dzieje. Można latami uczyć ludzi wszystkich możliwych definicji modlitwy i nigdy z nimi nie uklęknąć do pacierza. Można uczyć ludzi wszystkich rodzajów modlitwy, a nigdy się z nimi nie pomodlić. Można się zatrzymać wyłącznie na takiej wiedzy, która jest teorią wykutą z katechizmu, można się wszystkiego o Bogu nauczyć i nigdy się z Nim nie spotkać. W sposób odpowiedzialny brać dla siebie klucze poznania to znaczy otwierać tymi kluczami wejście w rzeczywistość spotkania z Bogiem.

Druga odpowiedzialność to odpowiedzialność za krew proroków i męczenników. Krew jak rozumiał to świat biblijny, musi być siedzibą życia. Kiedy przemawia do mnie krew męczenników to chcę kontynuować życie, które w niej jest ukryte. Ten tekst Jezusowy jest bardzo mocny, bo mówi że to życie które jest we krwi można niestety zakuć w pomnik. Gdy jesteśmy przy grobie Jana Pawła II, to też bardzo mocne słowo. To nie jest słowo przeciwko pomnikom, jakie stawiamy Janowi Pawłowi drugiemu, tylko to jest pytanie o to czy kiedy stawiamy te pomniki, to nie dopuszczamy czasem do tego, że jego krew zostaje w tych pomnikach skamieniała. Można postawić pomnik papieżowi i na przykład „wieszać psy” na Soborze Watykańskim drugim, którego on był ojcem, można postawić pomnik papieżowi i głosić poglądy antysemickie, można postawić pomnik papieżowi i uważać że ekumenizm nic nie jest żadna drogą Kościoła. Krew Jana Pawła ma nas żyć. Nie można się zadowolić tylko tym, że się postawiło pomnik i nie pozwala się krwi Jana Pawła tętnić w naszych żyłach i prowokować nas do życia, pobudzać do życia, posyłać dalej i dalej i dalej. Mocne słowo.

Ale najgorsza postawa jako moglibyśmy dzisiaj wykazać, to jest ta opisana w ostatnim zdaniu: kiedy Jezus wyszedł po wypowiedzeniu tego słowa to się na niego rzucili, żeby mu wykazać, że jest głupi. Ile razy słyszymy mocne słowo w Kościele, to pierwszą jest w nas reakcja obronna: to mnie nie dotyczy. Chrońmy się przed taką reakcją, bo to słowo które dzisiaj do nas dociera jest słowem Mądrości Bożej, jak mówi Pan Jezus. Niech to słowo nas uporządkuje, niech nas prowadzi do właściwego życia, niech nas prowadzi do właściwej odpowiedzialności za losy Ewangelii w świecie.

Udostępnij