Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 1375
Abp Ryś do Sióstr Salezjanek: to, co robicie jest Ewangelią, jest wydarzeniem spotkania Jezusa z młodymi ludźmi!

- Panu Bogu dziękujemy, że w was czyni żywy ten charyzmat salezjański, bo to, co robicie jest Ewangelią, jest wydarzeniem spotkania Jezusa z młodymi ludźmi, na którego służbie wy jesteście, wspomagając to spotkanie tak, jak Maryja w Kannie Galilejskiej.- mówił abp Ryś.

Blisko 250 Sióstr ze Zgromadzenia Córek Maryi Wspomożycielki z całej Polski bierze udział w obchodach jubileuszu 100 - lecia obecności i posługi w Polsce. Uroczystości odbywają się w łódzkiej Zatoce Sportu przy Politechnice Łódzkiej.

- Na nasz jubileusz wybrałyśmy Łódź, gdyż mamy tutaj bardzo ważne dla naszego Zgromadzenia placówki - dom dziecka, przedszkole oraz oratorium, które działają tak, jak tego oczekiwał św. Jan Bosko. – mówi s. Agata Trzaska  – salezjanka.

Spotkanie rozpoczęła integracja i tańce prowadzone przez młodzież z Oratorium Salezjańskiego. Punktem kulminacyjnym spotkania jest Msza Święta dziękczynna w 100-lecie posługi Sióstr Salezjanek w Polsce, a po jej zakończeniu odbędą się występy artystyczne przygotowane przez młodzież i siostry z całej Polski.

- Duch salezjański – jak zauważa s. Agata Trzaska  – opiera się na trzech filarach, którymi są: religia, miłość i rozum. Miłość – w rozumieniu – miłości wychowawczej – tzn. do tych wszystkich, do których nas Pan Bóg posyła. Rozum – wychowujemy młodych ludzi do tego, żeby byli uczciwymi obywatelami i odpowiedzialnymi chrześcijanami. Religia – bazą wszystkich naszych działań jest Pan Bóg, a fundamentem jest wiara, która prowadzi nas wychowawców i naszych wychowanków. – dodaje s. Trzaska.

Jubileuszowej liturgii dziękczynnej za posługę Sióstr Salezjanek przewodniczył metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, który komentując fragment Ewangelii o Kannie Galilejskiej powiedział między innymi. - To jest nie w porządku, kiedy młody człowiek nie m co jeść, co pić, nie ma bezpiecznego miejsca dla siebie, bo tam, gdzie powinien mieć to miejsce - w jego domu rodzinnym – o to jest niesłychanie trudno. Tam, gdzie ten młody doświadcza biedy, która mu nie pozwala na to, czy na tamto – miałby prawo. Ale … nie chodzi o to, by kogoś oskarżać, ale tak się poukładało, że na progu życia zamiast z niego czerpać , jest bieda, jest głód, jest lęk, jest niewiadoma, co do przyszłości. Maryja to widzi, i o tym mówi do Jezusa. Ona pierwsza zauważa ten brak i natychmiast próbuje zaradzić tej trudności.  Jak Salezjanki przyszył do Łodzi 90 – lat temu (1930) to osiadły na Bałutach – biednej się już nie da! W takim miejscu, gdzie trzeb było mieć ogromną wrażliwość miłosierdzia. I taką wrażliwość, która widzi potrzeby młodych ludzi, którym warunki życia, odebrały radość, odebrały szansę startu. W tym miejscu Siostry zaczęły, i w tym miejscu – chwalić Boga - są do dzisiaj. Nie prowadzą tam żadnej elitarnej szkoły, ale prowadzą ochronkę dla dzieci. To jest ta wrażliwość Maryi –nie mają już wina! – zauważył abp Ryś.

- Mam nadzieję, że wszystkie Siostry Salezjanki i wszyscy, którzy są z nimi jakoś połączeni w ich charyzmacie, w ich dziele, potrafią właśnie w ten sposób pokazać wiarę – jako wielką przestrzeń, w której człowiek otrzymuje Boga. Owszem, musi Go zaprosić, ale kiedy go zaprosi, to Bóg wchodzi w jego życie jako ktoś, kto jest niezastopowany w takiej hojności dawania. Dlatego mówimy, że wiara jest Dobrą Nowiną. Pewnie dlatego jest tak, że dokąd nie potrafimy wiary pokazać jako Dobrej Nowiny, to lepiej jest naprawdę wziąć i milczeć, i się nie odzywać! – podkreślił hierarcha.

Kończąc duchowny dodał – ta Ewangelia pokazuje czym żyją Salezjanki w swoim byciu z młodymi ludźmi w tej funkcji wspomagającej. Gdyż ostatecznie idzie o spotkanie każdego z tych młodych ludzi  z Jezusem, i o przeżycie Ewangelii - tego ile Jezus wchodząc w ich życie im daje. Ale, by to spotkanie mogło się wydarzyć jest potrzebna jest rola wspomagająca, która widzi potrzeby, ale widzi je głęboko – do samego dna, a nie tylko na poziomie – wina nie mają! Chcecie żyć, zróbcie wszystko, co wam powie! Idzie o coś więcej, niż tylko poziom konsumpcji na chwilkę. Panu Bogu dziękujemy, że w was czyni żywy ten charyzmat salezjański, bo to, co robicie jest Ewangelią, jest wydarzeniem spotkania Jezusa z młodymi ludźmi, na którego służbie wy jesteście, wspomagając to spotkanie tak, jak Maryja w Kannie Galilejskiej. – zakończył.

Pod koniec Eucharystii wszystkie obecne Siostry Salezjanki odnowiły swoje śluby zakonne czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.

Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki - siostry salezjanki to żeńskie zgromadzenie zakonne, które zostało założone we Włoszech 5 sierpnia 1872 roku przez św. Jana Bosko i św. Marię Dominikę Mazzarello. Obecnie Zgromadzenie liczy ok. 15.000 sióstr działających w 89 krajach świata. W Polsce Zgromadzenie jest podzielone na dwie inspektorie: Warszawską z siedzibą w Łomiankach k. Warszawy i Wrocławską z siedzibą we Wrocławiu. W Łodzi Siostry obecne są od 1930 roku i prowadzą przedszkole, oratorium oraz ochronkę dla dzieci.

Galeria zdjęć