Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 911
100-lat posługi duszpasterskiej i wychowawczej księży Salezjanów w Łodzi na ul. Wodnej

- Chwalimy Pana Boga za to miejsce i ufamy, że jest ono taką przestrzenią, w której wszyscy mogą odkryć sens pracy, sens aktywności, sens działania i uczyć się takiej pracy, która prowadzi do Boga, uczy sensownej miłości do siebie, i faktycznie łączy z innymi. Tego życzę wszystkim Salezjanom – szczególnie tym, pracującym w Łodzi. – mówił do Salezjanów abp Grzegorz Ryś.

Od 100 – lat w Łodzi przy ul. Wodnej 34 swoją posługę duszpasterską i wychowawczą prowadzą – Księża Salezjanie - duchowi synowie św. Jana Bosko, którzy poprzez modlitwę, naukę i pracę wychowują nowe pokolenia Łodzian, aby byli dobrymi, wrzącymi i pracowitymi obywatelami.

Jak zauważa ksiądz inspektor Tadeusz Jarecki – dzieło, które prowadzimy w Łodzi na ulicy Wodnej 34 jest dziełem złożonym i bardzo bogatym. Mówimy tutaj o szkole podstawowej, o liceum, o szkole rzemiosła, o bursie dla chłopców, o oratorium i o parafii. Ta rzeczywistość pozwala nam w sposób piękny realizować nasz salezjański charyzmat i trójmian wychowawczy księdza Bosko – rozum, religia i miłość – który pozostaje ciągle aktualny również i tutaj w Łodzi. – tłumaczy odpowiedzialny za inspektorię warszawską Salezjanów w Polsce.

Mszy świętej jubileuszowej, która była głównym punktem obchodów 100-lecia posługi Księży Salezjanów w Łodzi przy ul. Wodnej przewodniczył arcybiskupa Grzegorza Rysia.

O pracy, która uczy relacji międzyludzkich, rozwija człowieka i jest jedną z form miłości mówił w swojej homilii metropolita łódzki. - Praca mnie rozwija, praca buduj relację pomiędzy mną, a innymi, praca jest formą miłości. Nasz problem polega na tym, że my możemy zredukować naszą pracę do zarabiania pieniędzy. Bo to, co kocham, to jest mamona, to jest pieniądz. – zauważył metropolita łódzki.

- Jak chcecie wiedzieć wy - Salezjanie, którzy tworzycie te szkoły i wy młodzi, którzy się uczycie w tych szkołach pracy i dorastania do pracy – jak chcecie wiedzieć, czy to robicie sensownie, to musicie znać odpowiedź na pytanie – nie czy potrafię coś robić, tylko kogo kocham? (…) Straszną biedą jest, kiedy człowiek w pracy kocha pieniądze, bo wtedy staje się niewierzący! Dziś w pierwszym czytaniu było powiedziane, kiedy człowiek jest niewierzący. Niewierzący jest wtedy, kiedy w miejsce Pana Boga wybiera bożki. Niewierzący to nie ten kto myśli, że Boga nie ma, tylko to jest ktoś, kto jak Boga traktuje coś, co Nim nie jest! – tłumaczył hierarcha.

- Salezjanie zawsze uczyli pracować! Wiecie dlaczego? Bo oni ślubują ubóstwo, jak zakonnicy. Tak naprawdę człowiek, który ślubuje ubóstwo i wie co to jest ubóstwo - tak jak Jezus, który był ubogi – może was nauczyć sensu pracy. – podkreślił duchowny.

W dzisiejszy jubileuszu - obok świętujących Księzy Salezjanów - włączyli się uczniowie szkół salezjańskich oraz ich absolwenci oraz parafianie prowadzonej przez zgromadzenie parafii pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych.

- Czas jubileuszu, jest czasem dziękczynienia Panu Bogu i ludziom. Sięgając w przeszłość dziękujemy Panu Bogu za minione lata. Doświadczyliśmy tutaj wiele radości, ale były tutaj też trudne momenty jak czas wojny, czas powojenny, czas systemu komunistycznego, kiedy zostaliśmy zmuszeni do ograniczenia naszego salezjańskiego charyzmatu. Dzisiaj z radością patrzymy w przyszłość! – podkreśla ksiądz inspektor ks. Tadeusz Jarecki.

Galeria zdjęć