Autor: Julia Saganiak
Wyświetleń: 1203
Abp Ryś: Chrystus nie jest Pasterzem wilków - Admissio Seminarium Redemptoris Mater

- Tym, co nas rzeczywiście może wyganiać do świata, żeby głosić Ewangelię, to zachwyt nad Barankiem - mówił Metropolita Łódzki podczas przyjęcia czterech alumnów z Seminarium Redemptoris Mater w Łodzi do grona kandydatów do święceń.

14 lutego, we wspomnienie św. Cyryla i św. Metodego, odbył się obrzęd kandydatury do Święceń Diakonatu i Prezbiteratu. Mszy świętej w łódzkiej katedrze przewodniczył Ksiądz Arcybiskup Grzegorz Ryś.

- Bardzo cieszymy się, że doczekaliśmy momentu, kiedy pierwszy raz w historii naszego Seminarium Redemptoris Mater w Łodzi zostaną przyjęci nowi alumni do grona kandydatów do święceń - mówił na wstępie ks. Michał Jaworski, rektor.

Podczas homilii Metropolita Łódzki zwrócił uwagę, że w dzisiejszej Ewangelii odczytujemy zachętę do modlitwy za wszystkich, którzy już zostali powołani. W polskim tłumaczeniu rozumiemy, że „Pan wyprawia robotników na żniwo”, natomiast po grecku czytamy „aby Pan wyrzucił, wygnał robotników na swoje żniwo”. - Problem Pana polega na tym, że ma wokół siebie zebranych uczniów i to może być cały tłum, tylko żeby poszli do misji, to trzeba ich wygnać. Są przy Jezusie, ale nie mają ochoty wychodzić, więc proście Pana, żeby ich wyrzucił, tych których ma przy sobie, żeby ich wygonił do misji - tłumaczył Pasterz Łódzki.

Przy tym fragmencie wielu z nas może zastanawiać się, dlaczego tak często pojawia się niechęć do pójścia na misję. Odpowiedź przychodzi w liturgii słowa, która podaje, że przed tym powołaniem zatrzymuje strach i obawa przed wejściem jak owce między wilki. - Zawsze powtarzam przy tej Ewangelii takie zdanie, że owce rzeczywiście powinny się bać, kiedy idą między wilki, ale nie powinny się bać tego, że zostaną zjedzone. Jest większy strach, który owce powinny mieć w sobie. Jest strach o to, żeby się nie stały wilkami. Największy strach powinien być owco przed tym, byś nie stała się wilkiem. Jak staniesz się wilkiem, to stracisz Pasterza, bo Chrystus nie jest Pasterzem wilków, Chrystus jest Pasterzem owiec - podkreślał Metropolita Łódzki.

Ksiądz Arcybiskup wskazał na doświadczenie komunii z Jezusem, które może złamać strach przed wilkami. Owce ratuje fascynacja Barankiem, który posyła je między wilki. Musimy zauważyć, że Dobra Nowina zawiera się w byciu podobnym do Branka, nie do wilków. - Tym, co nas rzeczywiście może wyganiać do świata, żeby głosić Ewangelię, to jest ten zachwyt nad Barankiem, nad Jezusem, to jest doświadczenie spotkania z Nim, które czyni cię innym człowiekiem, komunia z Nim, która cię przemienia. Jezus nie ma innych narzędzi, żeby nas wyganiać, to wygnanie wynika z wewnętrznego przynaglenia - muszę pójść - powiedział Metropolita Łódzki.

Nawiązując do dzisiejszego wspomnienia, Ksiądz Arcybiskup przypomniał, aby alumni podążając do kapłaństwa, mieli pasję ewangelizowania razem w służbie jedności, a nie w duchu  ekskluzywizmu, czyli według swoich przekonań. Życzył alumnom, aby doświadczyli spotkania z Jezusem, które ich w pełni zafascynuje.

Po homilii kandydaci do diakonatu publicznie wyrazili swoją gotowość do przyjęcia w przyszłości Święceń Diakonatu i Prezbiteratu.

Ksiądz Arcybiskup Grzegorz Ryś erygował Archidiecezjalne Seminarium Misyjne Redemptoris Mater w Łodzi 21 września 2019 r.  Jest to drugie w Polsce, a sto dwudzieste piąte na świecie tego typu seminarium. Pierwsze otworzył w Rzymie papież Jan Paweł II w 1988 r., jako odpowiedź na potrzebę towarzyszenia przez księży rodzinom z Drogi Neokatechumenalnej, wyjeżdżającym na misje w najbardziej zsekularyzowane rejony świata. Dwa lata później powstało seminarium Redemptoris Mater w Warszawie, które doprowadziło już do kapłaństwa ponad 130 księży. Seminaria te przygotowują kandydatów z różnych krajów do posługi w dziele Nowej Ewangelizacji najpierw w diecezji, a później na misjach. Warunkiem rozpoczęcia formacji jest gotowość bycia posłanym na cały świat.


zobacz także:

Galeria zdjęć