Autor: ks. Paweł Kłys
Wyświetleń: 520
Abp Ryś w Niedzielę Dobrego Pasterza: nasz brak jedności wynika z tego, że dajemy się rozproszyć wilkowi!

- Obraz pasterza i owiec, to chyba najstarszy z obrazów relacji Pana Boga do ludzi. W starym testamencie jest bardzo wiele miejsc, gdzie Pan Bóg jest pokazany jako Pasterz, do którego należą ludzie jako owce. – mówił abp Grzegorz Ryś

W IV Niedzielę Wielkanocną – zwaną Niedzielą Dobrego Pasterza – która rozpoczyna tydzień modlitwy o powołania i za powołanych Mszy Świętej celebrowanej w kaplicy domu biskupów łódzkich przewodniczył abp Grzegorz Ryś – metropolita łódzki.

W homilii opartej o dzisiejszą liturgię słowa celebrans zauważył - Pan Bóg jako Pasterz chce zgromadzić ludzi, chce ich zebrać, wyczuwając, że nieszczęściem ludzi jest to, że są rozpraszani. Ludzie pozbawieni pasterza są narażeni na niebezpieczeństwo wilka, który rozprasza owce. Bóg jako Dobry Pasterz ma to pragnienie gromadzenia - zbierania razem! – podkreślił kaznodzieja.

Arcybiskup Grzegorz zwrócił uwagę na to, że - obraz Dobrego Pasterza dotyka nas w sytuacji, której doświadczamy. Na wiele sposób jesteśmy rozpraszani, na wiele sposobów jesteśmy podzieleni, na wiele sposobów jesteśmy rozgonieni, a efektem jest coraz bardziej narastająca samotność. Ona staje się błędnym ludzkim programem – ja sam dam sobie radę. Indywidualizm, który nie dba o drugiego, a nawet widzi się swoją szansę rozwoju kosztem drugiej osoby. Ten stan rozproszenia – mówi dziś ewangelia – prosi się o diagnozę, którą jest to, że dajemy się rozproszyć wilkowi! – zauważył łódzki pasterz.

- Bóg nas zna. Poznaje nas do naszego wnętrza i wie, że człowiek może się rozwijać we wspólnocie. Człowiek jako osoba rozwija się, kiedy jest z innymi. Nie jest dobrze, żeby człowiek był sam – mówi Słowo Boże. – zaznaczył.

Misją Dobrego Pasterza – jak podkreślił dziś metropolita łódzki jest gromadzenie wszystkich w jedno . - Jezus jest Dobrym Pasterzem, ale do tej  misji pasterskiej Pan Jezus i nas zaprasza - zaprasza Kościół. Kościół, kiedy sam siebie pytał (na Soborze Watykańskim II) co może o sobie powiedzieć – to powiedział, że jest sakramentem jedności całego rodzaju ludzkiego. Zobaczył siebie w misji Dobrego Pasterza, który gromadzi.- dodał.

Jest kilka etapów gromadzenia w jedno o czym mówią dzisiejsze czytania. - Gromadzenie dokonuje się w budowli – gdzie głowicą węgła jest Jezus. Gromadzenie dokonuje się w owczarni słuchającej jednego Słowa - ważne jest, że przynależymy do tego jednego Kościoła, ale ważniejsze jest to, że przynależąc do tego samego Kościoła – słuchamy tego samego Słowa. W posłuszeństwie temu Słowu, stajemy się jedno nie tylko na poziomie zapisu w metrykach. Nie jest to jedność tylko na poziomie zewnętrznym, ale wewnętrznym. Tak rodzi się jedna owczarnia. – tłumaczył hierarcha.