Archidiecezja Łódzka
Abp Ryś u Misjonarek Miłości: to, że masz mało lub nie masz, nie zwalnia cię z dawania!
20:17 | 05.09.2019 | Wyświetleń: 1049 | Autor: ks. Paweł Kłys

– To, że masz mało lub nie masz, nie zwalnia cię z dawania! Jest doświadczenie w Kościele i jest do jest doświadczenie mocy Pana Boga, że Pan Bóg wraz z tymi co nie mają pomaga dawać, i to jest wtedy niesamowicie skuteczne! Ile osób na świecie nakarmiła Matka Teresa? Ile osób na świecie nakarmiła Kobieta, która z definicji nie brała pieniędzy? – pytał abp Grzegorz Ryś.

Blisko 150 podopiecznych sióstr Misjonarek Miłości uczestniczyło we Mszy świętej sprawowanej 5 września w uroczystość świętej Matki Teresy z Kalkuty w łódzkim domu najświętszego Serca Jezusowego. Liturgii przewodniczył metropolita łódzki ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś.

We Mszy świętej obok sióstr, podopiecznych, którymi zajmują się na co dzień siostry uczestniczyli także kapłani, wolontariusze oraz zaprzyjaźnieni z Misjonarkami Miłości łodzianie.

W homilii łódzki pasterz zwrócił uwagę na to, że – kluczem do miłosierdzi jest to, ile żeś dostał od Boga! Dojrzały chrześcijanin, to jest chrześcijanin, który dziękuje Bogu! Nie stoi przed Nim w ciągłej pozycji – daj, daj, daj, i do tego jest ciągle niezadowolony, bo tamten dostał więcej. Dojrzały chrześcijanin staje i dziękuje Bogu za to, co od Niego ma. Kiedy chrześcijanin odkryje to obdarowanie, kiedy odkryje ile dostał, to gdy zobaczy człowieka, który potrzebuje, to mu się kieszeń otwiera! – podkreśli.

Kaznodzieja przestrzegał – jak widzisz kogoś potrzebującego i mu nie dasz, to wiedz, że jesteś wtedy wysłannikiem szatana! Anioł znaczy tyle co wysłannik. – to straszne awansować do takiej roli! –zaznaczył.

Przywołując postać świętej Matki Teresy i wskazując na dzieło Sióstr Misjonarek Miłości arcybiskup powiedział – z czego siostry pomagają? Z tego, czego nie mają! Matce Teresie proponowano pieniądze, ale ona zawsze odmawiała! Przed dwadzieścia wieków chrześcijaństwa taka jest reguła, że najwięcej dają ci, którzy nic nie mają. Ci którzy mają – razem z tym, że mają – mają duży kłopot, żeby dawać. Ale nie chodzi o to, by robić tutaj sąd nad tymi, którzy mają, ale chodzi o to, żeby każdy z nas usłyszał, że wtedy kiedy nie mam wcale nie jestem zwolniony od dawania! Wcale nie! – zaznaczył.

Po homilii ksiądz arcybiskup udzielił sakramentu bierzmowania panu Mirosławowi, który na co dzień jest jednym z podopiecznych łódzkich Misjonarek Miłości.

Dopełnieniem uroczystej liturgii był obiad, który w jadłodajni prowadzonej przez Siostry Misjonarki Miłości, wydawany jest codziennie dla wielu potrzebujących.

Misjonarki Miłości posługują w Łodzi od 2003 roku. Obecnie w domu Najświętszego Serca Jezusowego mieszka osiem sióstr, pochodzących z Kenii Indii, Niemiec i z Polski. Siostry opiekują się chorymi i bezdomnymi prowadząc dla nich: schronisko, jadłodajnię. Umożliwiają im kąpiel, a także służą wszelką pomocą i wsparciem, także duchowym.