Archidiecezja Łódzka
Abp Ryś: jedną z dróg Nowej Pięćdziesiątnicy jest Ekumenizm – jedność na wiele sposobów
18:09 | 26.05.2019 | Wyświetleń: 838 | Autor: ks. Paweł Kłys

– Żyjemy w czasie, kiedy papieże mówią o Nowej Pięćdziesiątnicy tzn. w czasie Kościoła, który przychodzi. Nie znaczy, że Go nie ma, ale że przychodzi w nowości, w świeżości, w młodości, w pewnej też nieobliczalności Ducha Świętego, w Jego suwerenności. Niezależnie od tego, że nie wszystkie drogi Ducha rozumiemy, to jedno jest pewne, że jedną z dróg tej Nowej Pięćdziesiątnicy jest Ekumenizm – jedność na wiele sposobów. To jest ten Kościół, który przychodzi. Kościół, który jest w jedności. – mówił abp Grzegorz Ryś, który przewodniczył liturgii kończącej tegoroczny Weekend Formacji Ekumenicznej, jaki w minionych dniach odbywał się w Łodzi.

Trzynastu prelegentów, pięć konferencji, dyskusje panelowe, prace w grupach, wieczory uwielbienia połączone ze świadectwami – to wszystko i wiele innych spotkań przygotowali organizatorzy pierwszego Weekendu Formacji Ekumenicznej, który w dniach 24 – 26 maja br. odbył się w Łodzi.

zobacz także: ŁÓDZKI WEEKEND FORMACJI EKUMENICZNEJ – ROZPOCZĘTY!

Przez trzy dni blisko 200 uczestników miało okazję spotkać się w ekumenicznej wspólnocie na słuchaniu Słowa Bożego i wymianie doświadczeń oraz na dzieleniu się swoim codziennym życiem. Liturgia kończąca trzydniowe zamyślenia nad ekumenizmem praktycznym miała miejsce w kaplicy p.w. Dobrego Pasterza w Wyższym Seminarium Duchownym. Podczas liturgii Słowo Boże zwiastował superintendent generalny Kościoła Ewangelicko – Reformowanego w RP ks. bp Marek Izdebski.

– Czy zastanawiamy się czasem skąd bierze się ta cudowna właściwość Bożego Słowa, to że staje się ono wszystkim dla wszystkich, jak powiedział kiedyś apostoł Paweł. Jak czytaliśmy w dzisiejszej Ewangelii: a Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem. Wynika z tego, że Duch Święty nam przypomina to, co już było, co zostało powiedziane. Można powiedzieć, że w trakcie słuchania Bożego Słowa zachodzi proces odtwarzania w naszych umysłach, sercach i woli tego, co już miało miejsce, co nadało sens naszemu pobytowi tutaj na ziemi, zanim jeszcze na niej się pojawiliśmy! – podkreślił bp Marek Izdebski.

– Kiedy kochamy naszego Zbawiciela, to pragniemy przestrzegać Jego Słowa, przez głębokie weń się wsłuchiwanie. Słowo nie jest zbiorem reguł, których musimy się trzymać, jako ludzie wolni, jako dzieci Boże, mamy prawo, a nawet obowiązek dokonywać interpretacji Słowa Bożego, w taki sposób, by Jego skutkiem była miłość Boga i miłość bliźniego, a także to, co Pismo Święte nazywa zdolnością rozróżniania duchów. – zaznaczył kaznodzieja.

Po homilii miała miejsce ekumeniczna modlitwa powszechna. Katoliczka modliła się za wiernych Kościoła Zielonoświątkowego. Prawosławny modlił się za Kościół Ewangelicko – Reformowany. Pastor Reformowany zanosił modlitwę za wiernych Kościoła Rzymskokatolickiego, a Pastor Luterański za społeczność Kościoła Prawosławnego. Natomiast Pastor Zboru Zielonoświątkowego prosił za Kościół Luterański.

Przed błogosławieństwem, kończącym liturgię arcybiskup Grzegorz odniósł się do – jak sam stwierdził – dramatycznego i długo oczekiwanego listu, który dziś jest odczytywany we wszystkich świątyniach katolickich. – Niezależnie od tego jak ten list był oczekiwany – tłumaczył łódzki pasterz – moim zdaniem jest on bardzo dobry. Jednak ten list niczego nie zmieni, jeśli nie staną za nim ludzie. To jest właśnie to! Posłać list to jedno, ale wraz z nim trzeba posłać takich ludzi, którzy swoim życiem pokazują to, co jest w nim napisane. Tak sobie myślę – fajnie jest spędzić ze sobą ekumeniczny weekend – możecie z niego wydać nawet książkę, ale ona nic nie zmieni, chyba że będziecie ludźmi, którzy za nią staną, chyba, że z każdej części tej książki, będzie was widać. – zakończył arcybiskup.