Archidiecezja Łódzka
Abp Ryś do diakonów: Im was jest mniej, tym Jego więcej! – Diakonat 2019
14:29 | 18.05.2019 | Wyświetleń: 2695 | Autor: ks. Paweł Kłys

– Będziecie tutaj za chwilę leżeć. Po co będziecie leżeć? Po to, żebyście zapamiętali, że kluczem do powodzenia nie jesteście wy, tylko On. Im was jest mniej, tym Jego więcej. Będziesz miał w swoim życiu takie momenty, że będziesz się starał i starał, i nic z tego nie będzie. Wtedy jedynym sposobem, żeby coś w ogóle z tego było jest to, by wykonać chociaż taki jeden gest. Idź wieczorem do kościoła, nie przy ludziach, sam na sam. Połóż się krzyżem. Wtop się w tę posadzkę, żebyś zniknął i powiedz Jezusowi: ja znikam, Ty działaj, robię Ci przestrzeń do działania! – mówił do nowych diakonów Kościoła Łódzkiego arcybiskup Grzegorz Ryś.

Dziś przed południem w bazylice archikatedralnej siedmiu alumnów V roku Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi, przyjęło z rąk księdza arcybiskupa Grzegorza Rysia święcenia diakonatu.

Po odczytaniu Ewangelii ksiądz rektor Sławomir Sosnowski, wezwał kandydatów do świeceń po imieniu, a ci odpowiedzieli na wezwanie wobec Boga i zebranych – „jestem”. Następnie metropolita łódzki, po krótkim dialogu z przełożonym kandydatów do święceń, powiedział – z pomocą Pana Boga i naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, wybieramy tych naszych braci do stanu diakonatu.

zobacz także: Przyszli Diakoni Kościoła Łódzkiego

W słowach pouczenia pasterskiego ksiądz arcybiskup zwrócił się do przyszłych diakonów – jak ogłaszasz innym Jezusa Chrystusa, to nie możesz powiedzieć – teraz idźcie do kogoś innego. Jeśli pomagałeś człowiekowi urodzić się do wiary, to teraz nie możesz powiedzieć –teraz znajdź sobie innych opiekunów. Ojcostwo jest miłością. Nie jest tylko kompetencją zawodową. Dlatego jednym ze znaków, które pokazują, że jesteście ojcami, będzie wasz celibat. Celibat, który przeżywacie jako jedną z form miłości do ludzi, a nie formę wyrzeczenia się miłości. Nie mów wiele o tym, co możesz pokazać. Celibat jest miłością do ludzi, jest miłością Chrystusową do Kościoła. Chrystus jest Oblubieńcem Kościoła, ale jest także w wielu tekstach Kościoła nazywany – Pater familias Ecclesiae – Ojciec rodziny jaką jest Kościół – kochający Ojciec. Pokażcie sobą. Nie mów wiele o tym, co możesz pokazać. – podkreślił arcybiskup łódzki.

Przypominając o zadaniach, które będą wykonywać ustanowieni dziś diakoni, metropolita łódzki powiedział – Pan was powołuje do wielkich rzeczy. Będziecie przepowiadać Słowo, będziecie mogli chrzcić, będzie mogli błogosławić małżeństwa, będziecie mogli odprowadzać ludzi na cmentarz – to znaczy, że będziecie z ludźmi, kiedy się rodzą, kiedy podejmują najważniejsze decyzje miłości w życiu i kiedy umierają. Są jakieś większe rzeczy, jak być z człowiekiem w tym, co jest dla człowieka najważniejsze? Czy jest coś ważniejszego? – pytał hierarcha.

Łódzki pasterz dał też konkretne wskazówki nowym diakonom na drogę ich posługi. – Jak będziesz chciał pójść na pogrzeb, by głosić Słowo na pogrzebie – najpierw siądź i posłuchaj, co Ci Jezus powie, bo jak nie będziesz miał słowa od Jezusa na ten pogrzeb, to każde twoje słowo będzie za małe. Jak będziesz chciał iść pobłogosławić małżeństwo, a nie posłuchasz, co Jezus mówi o miłości, a będziesz chciał się dzielić swoją mądrością, to biada tym ludziom, bo na jaką miłość będziesz ich otwierał? Wiara jest kluczem, a nie umiejętności, nie największe dostępne środki. Wszystko zależy od waszej wiary, która jest osobistym spotkaniem. – dodał.

– Masz głosić ludziom – pomódl się za nich. Masz ich chrzcić – pomódl się za nich. Masz odprowadzić kogoś na cmentarz – pomódl się za niego. Masz komuś pobłogosławić małżeństwo – pomódl się za nich. – wskazywał abp Grzegorz. Odnosząc się do liturgii święceń abp Ryś przypomniał, że obowiązkiem każdego – kto przyjął święcenia – jest codzienna modlitwa brewiarzowa, którą przyrzeka się sprawować codziennie – jest to obowiązek nas wszystkich, jak tu jesteśmy przy ołtarzu zgromadzeni. – zaznaczył

Po homilii rozpoczął się właściwy obrzęd święceń diakonatu, podczas którego kandydaci zostali zapytani przez arcybiskupa o pragnienie przyjęcia święceń, a wkładając swoje dłonie w dłonie biskupa, złożyli przyrzeczenie posłuszeństwa i wierności swojemu ordynariuszowi. Następnie przyszli diakoni położyli się krzyżem, a zebrani modląc się w ich intencji, odśpiewali litanię do wszystkich świętych, która została zakończona nałożeniem rąk przez biskupa i modlitwą święceń. Jako znak zewnętrzny przyjęcia święceń, nowo wyświeceni przywdziali szaty diakońskie (szatę z rękawami i stułę na sposób diakoński). Ksiądz arcybiskup wręczył im też Ewangelię, której głosicielami się stali, a na zakończenie przekazany im został znak pokoju. Tak zakończył się obrzęd świeceń.

Przed błogosławieństwem, nowi diakoni Kościoła Łódzkiego otrzymali od metropolity łódzkiego dekrety na parafie, gdzie będą przez cały kolejny rok posługiwać.

dn. Adrian Anielak – parafia p.w. św. Mikołaja biskupa w Wolborzu.
dn. Tomasz Grzejdziak – parafia p.w. św. Małgorzaty dziewicy i męczennicy w Chorzęcinie.
dn. Jakub Hejduk – parafia p. w. św. Anny i N.M.P. Matki Miłosierdzia w Wartkowicach.
dn. Piotr Kałuszka – parafia p.w. Ścięcia św. Jana Chrzciciela i Świętej Trójcy w Budzynku oraz parafii św. Floriana w Domaniewie.
dn. Orfeusz Malesa – parafia p.w. św. Jana Chrzciciela w Świnach.
dn. Ireneusz Słoma – parafia p.w. Najświętszego Serca Jezusowego w Tomaszowie Mazowieckim.
dn. Konrad Sulmirski – parafia p.w. św. Faustyny Kowalskiej w Łasku.

Następnie diakoni złożyli podziękowanie za otrzymane świecenia i prosili o modlitwę, aby dobrze pełnili urząd dziś im powierzony.

Święcenia diakonatu to pierwszy stopień święceń kapłańskich. Oprócz nich są jeszcze święcenia prezbiteratu i biskupie. Od tej pory nowo wyświęceni diakoni są osobami duchownymi, które mogą pomagać księżom w ich posłudze kapłańskiej. Mogą błogosławić małżeństwa, chrzcić, święcić dewocjonalia. W imieniu Kościoła są zobowiązani do modlitwy za wszystkich ludzi, za cały świat i za cały Kościół.

zobacz także: Abp Ryś do kleryków przed diakonatem: będziecie posługiwać Słowu, które ma siłę w sobie!