Archidiecezja Łódzka
Nadzwyczajne posiedzenie synodalne ws. dokumentu kończącego pierwszy rok Synodu
12:12 | 02.03.2019 | Wyświetleń: 960 | Autor: ks. Paweł Kłys

Dziś przed południem w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi odbyło się nadzwyczajne posiedzenie synodalne. Tematem, nad którym pochylili się synodałowie była prezentacja treści dokumentu kończącego pierwszy rok Synodu oraz dyskusja nad tym dokumentem.

Spotkanie rozpoczęła – tradycyjnie już – modlitwa przedpołudniowa Liturgią Godzin, w czasie której swoje słowo wygłosił ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś metropolita łódzki.

–  W dziele Synodu o to właśnie idzie, w ewangelizacji właśnie o to idzie, w Kościele o to idzie, żeby nie szukać siebie samych. – mówił łódzki pasterz. Odwołując się do aktualnych kontekstów Kościoła abp Ryś wskazał na obchodzone dziś 30-lecie Archidiecezjalnego Ośrodka Adopcyjnego – pierwszego Kościelnego ośrodka adopcyjnego w Polsce. – Jeśli nie dajemy ludziom doświadczenia wolności, bezinteresownej miłości – takiej władzy, która jest władzą ojca na dzieckiem, a nie satrapy nad niewolnikiem, przetrącamy człowiekowi możliwość wejścia do Królestwa Bożego. To jest szukanie siebie, szukanie wołanego interesu, jakaś interesowność w podejściu do człowieka w Kościele. – zaznaczył.
Drugim kontekstem czasowym, do którego nawiązał metropolita łódzki, jest spotkanie przewodniczących episkopatów świata w Rzymie z Ojcem Świętym na temat ochrony dzieci w Kościele. – To spotkanie miało służyć temu, żeby w końcu w centrum naszej uwagi stanęło dziecko – człowiek poszkodowany – i żeby chronić tego młodego, a nie siebie samych. To jest ciągła pokusa, by zadbać o siebie i postawić na sobie. – zaznaczył arcybiskup.

Następnie – w blisko 45 min. przedłożeniu – ks. dr hab. Sławomir Szczyrba dokonał wprowadzenia i prezentacji dokumentu kończącego pierwszy etap IV Synodu Archidiecezji Łódzkiej, który poświęcony został młodzieży.

– Dokument ten jest, chciałoby się tak powiedzieć, posługując się skojarzeniami i obrazami biblijnymi (por. Rdz 8, 8-11), pierwszą z gołębic Noego wypuszczonych z Arki/ Kościoła łódzkiego w nowym Millenium, u kresu pierwszego wieku jego istnienia, wysłaną  na zbadanie warunków możliwości rozpoczęcia nowego etapu życia. Ufamy, że jego wylot, jak tamten wylot gołębicy, zaowocuje także „świeżym listkiem z drzewa oliwnego”. Że będzie zwiastunem nadziei. Dary i wezwanie Boga są bowiem nieodwołalne (por. Rz 11, 29). – podkreślił prelegent.

Ksiądz Szczyrba zwrócił uwagę na to, – że dokument nie jest zaadresowany bezpośrednio do młodych, choć ich, jako czytelników, nie wyklucza. Taka intencja nie wchodzi w ogóle w grę! Bardzo raduje mnie pomysł Księdza Arcybiskupa napisania listu do młodych Archidiecezji Łódzkiej,  z którego zwierzył się podczas ostatniej rozmowy. Przepraszam za tę niedyskrecję. Pozwalam sobie jednak tutaj, publicznie, wobec uczestników Synodu, wręcz prosić o niezwłoczne zrealizowanie tego pomysłu! (Nawet z dołączoną prośbą o echo zwrotne!) Jeszcze przed Areną Młodych i Areną Rodzin!- dodał wykładowca WSD.

Dokument podzielony na trzy części zawiera w sobie pewną esencję tego, co przez rok udało się wypracować podczas wspólnych posiedzeń Synodalnych.

W pierwszej części została zarysowana perspektywa obecnej sytuacji młodego Kościoła Łódzkiego i postawiono pytanie:  – Młodzi Archidiecezji Łódzkiej – jakimi są w świetle przeprowadzonych badań? Także i tu, na zawarte w tytule pytanie, można by odpowiedzieć krótko, a zarazem zastanawiająco, bazując na wynikach badań: Są takimi niekoniecznie z własnego wyboru – dodał.

W drugiej części dokumentu końcowego autor przypatruje się młodym przez pryzmat swojego patrzenia na Kościół, gdyż jedno i drugie spojrzenie jest niezwykle ważne. – Patrząc na młodych naszej archidiecezji zobaczyliśmy szereg zaniedbań leżących po naszej – dorosłych (świeckich i duchownych) stronie. Kwestia jest dość rozległa i nie daje się sprowadzić do kilku, czy kilkunastu konkretnych zaniedbań rodziców i takiż duchownych. Wspólnym mianownikiem sytuacji oglądanej przez nas, która w równym stopniu naznacza młodych, jak i niby dorosłych, jest właśnie niedojrzałość ludzka i niedojrzałość w wierze.  Niedojrzałość ludzka z powodu niedojrzałości w wierze.- podkreślił prelegent.

Trzecia i ostatnia część prezentowanego dokumentu, ma być swoistego rodzaju receptą, która ma dać odpowiedź na to, co dalej z młodym Kościołem Łódzkim. Autor przedstawił tutaj postulaty, które mogą pomóc – zaradzić obecnej sytuacji. – Wielką i pilną sprawą, ściśle pozostającą w związku z dojrzałością ludzką i dojrzałością w wierze, dojrzałością w wierze i dojrzałością ludzką, jest zaangażowanie w dzieła miłosierdzia i gest charytatywny, uważnie prowadzony. Potrzebna jest pilna korekta kursu naszych „wspólnot” parafialnych. Badania i tu, w zakresie „bezinteresownej pomocy innym” boleśnie obnażają naszą „głębię” wiary. Przynaglenie do stworzenia realnej alternatywy dla „kultury tymczasowości”, która naznacza młodych, i przekonania wszystkich, że mogą mieć realny wpływ na tworzenie takiej alternatywy. – zakończył autor dokumentu.

Po prezentacji dokumentu rozpoczęła się dyskusja, w której synodałowie zadawali pytania oraz dzielili się swoimi wątpliwościami nt zapisów znajdujących się dokumencie końcowym.

Nadzwyczajne spotkanie Synodalne zakończyła wspólna modlitwa za Synod.


Zobacz także: