Archidiecezja Łódzka
Kościoły Stacyjne Łodzi 2019 – Kościół Najświętszej Eucharystii #4
20:50 | 09.03.2019 | Wyświetleń: 1275 | Autor: ks. Paweł Kłys

– Jezus nie tylko pokazuje nam, że czekają nas w życiu próby – że czeka nas w życiu pokusa, tylko pokazuje nam w tej Ewangelii, jak się z nią zmagać, jak być uważnym! Miejsce święte jeszcze cię nie zabezpiecza przed pokusą. Co cię zabezpiecza? Zabezpiecza cię Słowo Boga! – mówił abp Grzegorz Ryś.

Potrójne kuszenie Jezusa na pustyni stało się myślą przewodnią homilii metropolity łódzkiego – księdza arcybiskupa Grzegorza Rysia wygłoszonej podczas liturgii stacyjnej celebrowanej w parafii p.w. Najświętszej Eucharystii w Łodzi na osiedlu Retkinia.

Odwołując się do Łukaszowej Ewangelii o kuszeniu Pana Jezusa na pustyni, metropolita łódzki podkreślił – to nie jest tak, że diabeł został pokonany i już więcej nie przystąpił do Jezusa. Przystąpił! Ten moment, kiedy Jezus został ponownie zaatakowany przez szatana, to był moment Jego ukrzyżowania. Kiedy wisiał na krzyżu, też doświadczył potrójnej pokusy, tak jak na pustyni. Trzy pokusy na pustyni – jaki i na krzyżu trzy pokusy.  Pierwsza była dokładnie taka jak i tu: powiedział o sobie, że jest Synem Bożym! Druga pokusa jest kiedy szatan pokazuje Jezusowi wszystkie królestwa –mówi Mu o władzy – na Golgocie żołnierze, którzy mówili zejdź z krzyża; innych wybawiał, a siebie nie może wybawić? Trzecia pokusa na krzyżu to łotr, który wisząc na krzyżu mówi – wybaw siebie, wybaw nas! Ewangelia św. Łukasza pokazuje, że pokusa nie jest czymś jednorazowym. Próba nie jest czymś jednorazowym. Nie jest tak, że w Duchu Świętym zwyciężysz szatana i on już nigdy do ciebie nie przystąpi! Przystąpi, przystąpi. Znajdzie taki monet słabości, monet cierpienia, żeby ci powiedzieć: w taki sposób Bóg kocha swoich synów? W taki sposób Bóg zajmuje się swoimi córkami? – tłumaczył łódzki pasterz.

Kaznodzieja zwrócił uwagę na to, że – my mamy niesłychany talent do recenzowania tego, co jest po za Kościołem, a największy problem mamy z własnym rachunkiem sumienia – ludzi, którzy są świętym ludem Boga. Ten układ trzech pokus pokazuje to, co jest najgorsze. Najgorsze jest to, że jesteś w świętym miejscu i używasz Słowa Bożego – potrafisz je recytować, a tak do końca chodzi ci o ciebie. Chodzi o to, żeby błysnąć, zdumieć, zachwycić, żeby za sobą pociągnąć ludzi! – podkreślił metropolita łódzki.

– Jezus kuszony przez szatana na pustyni używa broni, która jest od Ducha Świętego, a tą bronią jest miecz Ducha. Człowiek nie jest bezradny wobec pokusy. Człowiek ma od Ducha Świętego miecz! Co to jest ten miecz? To jest Słowo Boga! Co diabeł przychodzi do Jezusa z pokusą, Jezusa ma w sobie Słowo Boga, którym mu odpowiada i wali diabła tak jak chce. – dodał arcybiskup.

Kończąc homilię, metropolita łódzki życzył zebranym na modlitwie w kolejnym łódzkim Kościele Stacyjnym, aby nie rozstawać się ze swoją biblią. – Może ten Wielki Post jest po to, byście wyciągnęli Biblię z półki. Może trzeba na nią dmuchną, bo inaczej się udusicie, a potem wziąć i czytać. Może nie za dużo, może kilka zdań dziennie, z taką wiarą, że jedno zdanie ma taką siłę, że jednym zdaniem możesz odrzucić od siebie szatana. Jedno zdanie może cię nawrócić, ale chodzi o to, by to jedno zdanie weszło ci w serce, aby gdy przyjdzie potrzeba, ono było twoją reakcja na to, co się dzieje. – podkreślił metropolita.