Archidiecezja Łódzka
Abp Ryś w cerkwi: jeśli my w naszych Kościołach nie jesteśmy w stanie uczyć się od siebie nawzajem, to nasze gadanie jest warte funta kłaków!
20:35 | 19.01.2019 | Wyświetleń: 1368 | Autor: ks. Paweł Kłys

– Jeśli my w naszych Kościołach nie jesteśmy w stanie uczyć się od siebie nawzajem, to nasze gadanie do wszystkich narodów świata, aby stanęły wobec siebie w pokorze ucząc się od siebie, a nie kłócąc się, jest warte funta kłaków! Ekumenizm jest wymianą duchowych darów. Chcę zaczerpnąć co Duch Święty dał moim braciom w innym Kościele, jeśli tak, to staję w postawie ucznia! Nie ma tego, nie ma wiarygodnej misji! – mówił arcybiskup Ryś.

W drugim dniu łódzkich modlitw o jedność Kościoła Chrystusowego gospodarzem nabożeństwa ekumenicznego była Cerkiew Prawosławna. To w łódzkim Soborze św. Aleksandra Newskiego odbyły się nieszpory – wieczorna modlitwa Kościoła, której przewodniczył biskup Atanazy ordynariusz Diecezji Łódzko – Poznańskiej.

O trzech słowach: „jedenastu”, „uczniowie”, „ze wszystkich narodów” – mówił w swojej homilii w cerkwi prawosławnej arcybiskup rzymskokatolicki.

– Jezus ustanowił dwunastu apostołów. Jedenastu, to jest słowo, które opisuje w siebie doświadczenie grzechem niewierności. Opisuje dramat grzechu, aż po samobójstwo. Jedenastu to jest opis Kościoła, który doświadczył swojej głębokiej niewierności wobec Pana. Jedenastu to jest słowo o nas – o jednym Kościele, który wyznajemy w wyznaniu wiary jako: jeden, święty, powszechny i apostolski, a jednocześnie jeden Kościół podzielonych braci. Kościół, który nie może sprawować wspólnie Eucharystii. To jest słowo, które nas opisuje i wzywa nas do pokory, do uniżenia się przed Panem, i do przeproszenia za to, kim jesteśmy. Za to, że nie jesteśmy w pełni tą wspólnotą, którą On stworzył,  którą On powołał, którą On ustanowił i nazwał dwunastoma. Nie ma dwunastu, jest jedenastu! – podkreślił arcybiskup.

– Co nas czyni chrześcijanami? – pytał łódzki pasterz. – Co ci z chrztu, jak nie uczynił cię on uczniem Jezusa? Co ci z chrztu, jak nie znasz Mistrza? Co ci z nauki, która cię nie czyni uczniem? Idźcie i czyńcie uczniami! To jest pragnienie Jezusa aby wszyscy, do których dojdą apostołowie stali się uczniami. Chrzest i nauka są narzędziami, są sposobami, są drogą do tego jednego – byśmy byli uczniem. Jeśli nie jestem uczniem Jezusa, nie żyję moim chrztem. Chrześcijaninem jest ten, kto poznał Jezusa jako swojego Mistrza! – tłumaczył kaznodzieja.

– Każdy z nas narodził się w narodzie i z narodu bierze język, mowę, wartości, historię i zakorzenienie. Czy chrzest zmienia nasze rozumienie przynależności do swojego narodu? Czy chrzest ma wpływ na to jacy jesteśmy wewnątrz naszego narodu? Chrzest ma na to wpływ? – pytał arcybiskup. Zwrócił uwagę, że łódzka cerkiew jest przykładem jedności, bo przy budowie jej byli i Niemcy, i Polacy i Żydzi. – wiecie jak cudnym znakiem jest być dzisiaj tutaj w jedności. Narody mogą być wobec siebie wzajemnie uczniami – my Polacy możemy uczyć się od Rosjan, od Ukraińców, od Żydów ale może być i odwrotnie!  – brzmi utopijnie? A Kościoły? Czy mogą się wzajemnie od siebie uczyć? – pytał katolicki arcybiskup.

Kolejne nabożeństwo ekumeniczne odbędzie się już jutro w bazylice archikatedralnej łódzkiej o godz. 19:00.