Archidiecezja Łódzka
Abp Ryś: Jezusa nie ma w grobie, On żyje w nas! –  Grób Pański w Ziemi Świętej
20:53 | 08.12.2018 | Wyświetleń: 995

– Ja tu zawsze mam w uszach to słowo: czemu szukacie żyjącego wśród umarłych?To jest ostatnie miejsce na ziemi, gdzie byłby Jezus!  Trzeba wyjść z grobu i szukać Go żyjącego. Dzisiaj to był moment szczególny, bo sprawowaliśmy Eucharystię. I tak jak mieliśmy pewność, że Jego nie ma w tym grobie, tak mieliśmy tę samą pewność, że jest w nas, i że jest Tym, który żyje w nas i przez nas chce się objawić żyjącemu światu. – mówił abp Grzegorz Ryś – metropolita łódzki.

Pątnicy pierwszej Ekumenicznej Pielgrzymki do Ziemi Świętej uczestniczyli dziś w porannej Mszy świętej celebrowanej w języku łacińskim w Grobie Pańskim. Zawsze tej liturgii – celebrowanej codziennie o godz. 6:30 przewodniczy jeden z ojców franciszkanów posługujący w kustodii Ziemi Świętej. Liturgię wraz z ojcem franciszkaninem koncelebrował abp Grzegorz Ryś oraz kapłani uczestniczący w pielgrzymce.

– Sam grób nie jest dowodem na zmartwychwstanie Jezusa. Dowodem są Jego słowa. – mówił abp Ryś o doświadczeniu pustego grobu. –  Kobiety, kiedy przyszły rano tutaj do grobu i nie znalazły ciała Jezusa – tak jak my nie znajdujemy Jego ciała – były bezradne bez tego faktu. Dopiero kiedy stanęło obok nich dwóch mężów ubranych na biało, to powiedzieli im: przypomnijcie sobie co powiedział, gdy był z wami w Galilei. Wówczas one przypomniały sobie słowa Jezusa. To słowo objaśniło im co zobaczyły. (…) Słowo ostatecznie rozumiemy w świetle zmartwychwstania, ale bez Jego słowa jesteśmy bezradni. – tłumaczył łódzki pasterz.

Po liturgii pątnicy mieli okazję wejść na modlitwę do Grobu Bożego oraz na medytację słowa o pustym grobie.

– Wejściu do pustego Grobu Chrystusa towarzyszyły mi uczucia wyjątkowe i trudno je określić na płaszczyźnie psychologicznej. – mówił prof. Ryszard Kleszcz. – To było doznanie wewnętrzne związane ze swoistością miejsca i z niepowtarzalnością okazji. Myślę, że i grono w którym się było miało dla mnie ogromne znaczenie. Także na pewno będzie to coś, co się silnie odezwie dopiero po pewnym czasie. – dodał pielgrzym.