Poranek w górach przywitał pielgrzymów mgłą i chłodem, w pamięci pozostały piękne widoki dnia poprzedniego, jednak po opuszczeniu górskich terenów chmury podniosły się i znów można było podziwiać piękno krajobrazu a temperatura znacząco wzrosła.

Po Mszy Św. odprawionej w hotelu pielgrzymka ruszyła w stronę Mcchety - dawnej stolicy gruzińskiego Królestwa Iberii, a obecnie centrum duchowego Gruzji. Znajduje się tam XI wieczna katedra Sweti Cchoweli (dosłownie „drzewo życia”) - perły architektury gruzińskiej, dziś siedziby katolikosa. Od IV wieku był już w tym miejscu kościół powstały z inicjatywy św. Niny w związku z chrystianizacją Gruzji. Miejsce wybrane zostało ze względu na tradycję znajdującego tu grobu Sydonii, mieszkającej w mieście w I wieku Żydówki, która miała widzenie we śnie śmierci Mesjasza. Na jej prośbę pielgrzymi udający się do Jerozolimy przywieźli jej tunikę Chrystusa. Sydonia dotknęła jej i od razu umarła, pochowano ją zawijając w tunikę Zbawiciela. Według tradycji pierwszy kościół zbudowany na życzenie św Niny został postawiony na sześciu cedrowych kolumnach, z tej postawionej nad grobem Sydonii zaczął płynąć myron, stąd zwyczajowa nazwa świątyni to „żywe drzewo”, a oficjalnie jest to katedra Dwunastu Apostołów. Obecna świątynia została wybudowana w latach 1010-1029. W środku oglądać można piękne średniowieczne wnętrze. M.in. replikę średniowiecznego grobu Chrystusa w Jerozolimie, chrzcielnicę z XI wieku, fresk z XIV wieku przedstawiający scenę sądu ostatecznego z bogatą symboliką nawiązującą do Apokalipsy św. Jana. Znajdują się tu też groby królewskie, relikwie stopy św Andrzeja Apostoła. Ciekawe jest też przedstawienie św Krzysztofa, który ma głowę psa. Według legendy był bardzo przystojnym mężczyzną i prosił Boga, aby pozbawił go tej urody, dlatego jego głowa przybrała postać psa. Ikonostas i górowscy nad nim Chrystus Pantokrator nadają świątyni wyjątkowego ducha.

Przy grobie Sydonii grupa wiernych odprawiała nabożeństwo. Śpiew w prawosławnym kościele gruzińskim różni się znacząco stylistyką od tego, który rozbrzmiewa w polskich cerkwiach.
Nawiedzenie katedry Sweti Cchoweli było głównym punktem dzisiejszego dnia.
Następnie pielgrzymi odbyli w deszczu krótki spacer po Borżomi - słynnym w Gruzji uzdrowisku i przejechali do Achalciche miejsca noclegu.
