Autor: Julia Saganiak/Niedziela Łódzka
Wyświetleń: 702
Abp Ryś: Chcemy doświadczyć władzy Chrystusa nad naszymi sercami
Udostępnij

- Co jest codziennym krzyżem w życiu Jezusa? Od czasów seminarium mam taki obraz Jezusa Chrystusa, który na swoich ramionach niesie mnie. Krzyżem, który Jezus nosi codziennie jestem ja – powiedział abp Grzegorz Ryś.

W uroczystość Podwyższenia Krzyża w Sanktuarium Najświętszego Imienia Jezus w Łodzi odbyła się Adoracja Krzyża. – Krzyż nie kojarzy nam się z wywyższeniem, z chwałą. Krzyż nam się kojarzy z cierpieniem, z uniżeniem, z upokorzeniem – powiedział na wstępie metropolita łódzki. Odwołując się do słów Jana Pawła II wypowiedzianych w katedrze na Wawelu, abp Ryś podkreślił, że w krzyżu została dana Jezusowi wszelka władza „taka władza, jakiej nikt inny nie ma nad sercem człowieka”. – My chcemy przeżyć w takim wymiarze to podwyższenie krzyża, chcemy doświadczyć władzy Chrystusa nad naszymi sercami, władzy ukrzyżowanego pana chcemy doświadczy nad sobą – zaznaczył duchowny. Metropolita łódzki zachęcał, aby przeżyć adorację z myślą, że krzyż wywyższa i daje władzę.

Kolejnym punktem wydarzenia była medytacja słowa Bożego, które poprowadził o. Recław wraz z metropolitą łódzkim. – To nie wysokość góry świadczy o tym, czy ona jest trudna czy nie. Golgota jest górą najtrudniejszą, bo jest górą, gdzie umieramy – mówił o. Remigiusz Recław na rozpoczęcie rozważań. Odwołując się do Ewangelii, podkreślił, że każdego dnia zmagamy się z bólem i cierpieniem, które wielokrotnie zadają najbliżsi. Jezus na te sytuacje przychodzi z pomocą, przychodzi z miłosierdziem i zaprasza, by przejść przez wszystkie najtrudniejsze momenty życia z Nim. – Spróbujmy zobaczyć, że to, co przeżywamy, Jezus już przeżył i zaprasza, byśmy nasze życie połączyli z Nim, żeby to było coś, co jest jedno, żebyśmy nie byli w tym sami, ale zjednoczeni z Jezusem dalej szli – podsumował.

Podczas rozważań metropolita łódzki powiedział, że dzisiejsza uroczystość powinna skłonić do podwyższenia krzyża przez przebaczenie, uniżenie siebie, zrozumienie, a także cierpliwość. – Kiedy słyszymy, że wzywa nas do podniesienia codziennego krzyża, to musimy sobie postawić pytanie, czym był ten codzienny krzyż w Jego zżyciu? I to jest ważne pytanie, bo myślę, że my mamy jednak skłonność, by redukować krzyż Jezusa wyłącznie do tego jednorazowego heroizmu z Wielkiego Piątku, że wtedy dał się ukrzyżować, a tymczasem, skoro On nas wzywa do tego, żeby podnieść krzyż codzienny, możemy być pewni, że on sam w swoim życiu wywyższał krzyż codziennie – powiedział abp Grzegorz Ryś.

Metropolita łódzki wymieniając wiele sytuacji, w których Chrystus wybierał człowieka, zwrócił uwagę, że za każdym razem krzyżem na jego ramionach była osoba wybrana, pokochana. - Co jest codziennym krzyżem w życiu Jezusa? Od czasów seminarium mam taki obraz Jezusa Chrystusa, który na swoich ramionach niesie mnie. Krzyżem Jezusa, który nosi codziennie jestem ja – powiedział duszpasterz. Jezus poprzez słowo nieustannie zachęca do podniesienia swojego krzyża, do zmierzenia się z trudnymi doświadczeniami, aby swoje uniżyć się w imię drugiego człowieka, szczególnie tego najbardziej ukochanego, z którym spędzamy codzienność.

W czasie adoracji świadectwo powiedziały osoby świeckie. Nawiązując do dzisiejszej uroczystości, podzieliły się doświadczeniem Bożej obecności w kryzysowych sytuacjach. Podkreśliły, aby, mimo wszelkich życiowych trudności, grzechów, zawsze stawać w prawdzie i wołać do Pana o pomoc, prosząc o uzdrowienie i prowadzenie w chwilach smutku, gniewu, samotności, a także radości.

Ostatnim punktem adoracji było przybijanie do krzyża kartek, na których wierni zapisywali swoje słabości, grzechy prosząc Boga o siłę do zmierzenia się z codziennym krzyżem.

Udostępnij
Galeria zdjęć