Autor: Archidiecezja Łódzka
Wyświetleń: 704
O. Remigiusz Recław: łaska Boga pozwala nam wytrwać do końca | Nowenna Szkaplerzna #8
Udostępnij

„Przychodzimy do tej Świątyni z wielką świadomością i mówimy przez ręce Maryi Bogu: to jest mój trud potrzebuję pokrzepienia”- mówił w przedostatnim dniu Nowenny Szkaplerznej o. Remigiusz Recław.

W swoich rozważaniach duchowny przytaczając fragmenty dzisiejszej Ewangelii podkreślał, że nasze trudy powinniśmy przynosić Pan Bogu do Kościoła, bo On zapewnia nas, że da nam pokrzepienie. O. Remigiusz mówił także, abyśmy na nasze życiowe trudności patrzyli przez pryzmat Matki Bożej. „Popatrzmy na nasze utrudzenie i na Maryję, na którą zawsze patrzymy w sposób piękny zapominając czasem, że Ona ten ciężar, który my niesiemy też niosła, nawet dużo większy. Maryja to utrudzenie i obciążenie związane ze śmiercią Syna wytrzymuje pod krzyżem. Nam czasem zdaje się, że pocieszenie polega na tym, że jakiś problem zniknie, ale łaska Boga jest tym, że wytrwasz i wystoisz do końca. To pokazuje nam Maryja”- podkreślał duchowny.

Jutro ostatni dzień Nowenny Szkaplerznej. Mszy Św. będzie przewodniczył o. Recław. Po Eucharystii modlitwa nowennowa przed Najświętszym Sakramentem. W sobotę zapraszamy na odpust. Mszy Św. O godzinie 12 będzie przewodniczył Ksiądz Biskup Ireneusz Pękalski.


Modlitwa na początek Nowenny

O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędow­niczko Szkaplerza świętego, Matko Boga! Oto ja, Two­je dziecko, wznoszę do Ciebie błagalnie ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza świętego, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja.

Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać? Wiem, o dobra Matko, serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich po­trzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania. Od wie­ków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko strapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz moje cierpienia, ulecz, uspokój mą duszę, o Matko pełna litości! Ja zaś wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na Twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen.

Dzień ósmy — 14 lipca

„Po Bogu w Trójcy Jedynym, nie mamy nikogo bliższego nad Matkę Słowa Wcielonego. Gdy wiec szukamy w naszych myślach modlitewnych, z kim mielibyśmy rozmawiać, komu mielibyśmy się zwie­rzyć, z kim naszą samotność dzielić, to chyba z Nią".

Stefan kard. Wyszyński

Maryjo, Ozdobo Karmelu i Matko nasza! Dając nam tę szlachetną odznakę Twojej miłości — Szkaplerz święty, nie tylko chciałaś widzieć w nas swoje sługi, ale zapragnęłaś jeszcze przybrać nas za swoje córki i za swoich synów i raczyłaś nas tak nazwać. Błagamy Cię, wyjednaj nam u Jezusa tę łaskę, abyśmy nigdy nie byli dla Ciebie powodem smutku, ale Twoją rado­ścią i Twoją chwałą! Chcemy też być dobrymi Twymi braćmi, jak tego sobie życzyłaś. Dzięki pomocy takiej Matki, która wszystko rozumie — wyzwolimy się ze wszystkiego, co nas od Ciebie oddala, co nie podoba się Chrystuso­wi Panu. „Bądź z nami w każdy czas, wspieraj i ratuj nas". Amen.

Ojcze nasz...Zdrowaś Maryjo...Chwała Ojcu...

Udostępnij