Autor: Julia Saganiak
Wyświetleń: 3267
Abp Ryś: ważne jest przyprowadzić dziecko do Kościoła, a w domu dać poczucie, że żyje u Boga | odpust w Archikatedrze

Najgorszą rzecz jaką możecie zafundować dzieciom to taki rozziew: święte miejsce Kościół i nasze nieświęte miejsce, nasz dom - powiedział Ksiądz Arcybiskup podczas odpustu parafialnego w Archikatedrze Łódzkiej w święto św. Stanisława Kostki. 

Proboszcz Katedry Łódzkiej ks. Ireneusz Kulesza przybliżył postać św. Staniała Kostki, który został kanonizowany w 1726 roku. - Wśród wszystkich swoich kolegów wyróżniał się pobożnością i skromnością, uczęszczaniem do sakramentów świętych, umartwieniem, nabożeństwem do Matki Bożej i gorliwością w służeniu do Mszy Świętej - powiedział ks. Kulesza

Święty Stanisław Kostka jest patronem dzieci i młodzieży, a także pierwszym błogosławionym jezuitą w historii Kościoła.

Ksiądz Arcybiskup w homilii zauważył, że wsłuchując się w dzisiejszą Ewangelię, która w pewien sposób odnosi się do życia św. Stanisława Kostki, poznajemy Jezusa jako małego chłopca. - Ważne, żeby w tej Ewangelii dzisiaj się odbiło też nasze życie, tak jak Kościół jest przekonany, że życie św. Stanisława odbija się w tej Ewangelii, tak byłoby dobrze, gdyby nasze się odbiło - powiedział Pasterz Łódzki 

Ksiądz Arcybiskup powiedział, że w dzisiejszej Ewangelii zostało zapisane zdanie, które Jezus po raz pierwszy wypowiedział publicznie w świątyni. Jezus wypowiada słowa, które informują o jego powinności, wewnętrznym przymusie. - Chciałbym, żeby wszyscy obecni w tej katedrze pomyśleli sobie o tym, co w życiu muszą. Co jest tym, bez czego nie możecie żyć? Co jest tym, do czego nikt was nie musi zmuszać, bo to jest wasza wewnętrzna potrzeba? - pytał Metropolita Łódzki

Jezus przebywał w świątyni, ponieważ miał taką potrzebę, a nie dlatego, że Jego Rodzice Mu kazali. Jezus cierpliwie trwał w Domu Bożym. - Pamiętam jak tę Ewangelię kiedyś czytałem i doszło do mnie, że tu chodzi właśnie o to, żeby być, a nie tylko bywać. Żeby być w tym, co jest Boga. Tu chodzi o to cierpliwe, zdecydowane, wynikające z najgłębszego wewnętrznego przymusu bycie. Nie mogę inaczej, muszę być przy Bogu, taka jest moja decyzja - powiedział Ksiądz Arcybiskup

Ksiądz Arcybiskup powiedział, że gdy św. Stanisław Kostka uciekł z domu, inni zastanawiali się co, z nim będzie, jednak dzisiejszy święty podjął decyzję i konsekwentnie w niej trwał z woli Bożej. 

Drugim ważnym aspektem w tej Ewangelii jest to, że także dom Maryi i Józefa w Nazarecie jest tą rzeczywistością, która należy do Ojca i dwunastoletni Jezus będąc w domu rodziców, jest także w tym, co należy do Jego Ojca. - Ważne jest przyprowadzić dziecko do Kościoła, ale niesłychanie ważne jest to, żeby żyjąc z wami w waszych domach, miało poczucie, że żyje u Boga. Najgorszą rzecz jaką możecie zafundować dzieciom to taki rozziew: święte miejsce Kościół i nasze nieświęte miejsce, nasz dom. Najgorsze co można zrobić, taki rodzaj schizofrenii. Jezus mieszkając w sowim rodzinnym domu, mieszkał w nim ze swoim Ojcem, którym jest Bóg, bo rzeczywistość tego domu była tym, co należało do Boga - zakończył Metropolita Łódzki.

Ksiądz Arcybiskup życzył wszystkim zebranym, aby to Słowo Boże w każdym się wypełniało.

 

Przed błogosławieństwem dzieci, które rok temu przyjęły Pierwszą Komunię Świętą odmówiły modlitwę do swojego patrona.

Galeria zdjęć