Autor: Teatr LOGOS
Wyświetleń: 321

Teatr LOGOS działający przy kościele rektoralnym środowisk twórczych pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Łodzi zaprasza na premierę przedstawienia PARADISO na podstawie Boskiej Komedii Dantego Alighieri w reżyserii Ewy Wycichowskiej.

  • 14.09.  (wtorek) godz. 20.00 I PREMIERA
  • 15.09. (środa) godz. 20.00 II PREMIERA
  • 16.09. (czwartek) godz. 20.00 PREMIERA PRASOWA
  • 17.09. (piątek) godz. 20.00

wybór tekstów: Jagoda Ignaczak, Ewa Wycichowska
scenografia: Wojciech Wycichowski, Ryszard Warcholiński, Mateusz Śliwiński
muzyka: Aldona Nawrocka, Hildegarda z Bingen
kostiumy: Małgorzata Górna-Saniternik, Adrianna Ziółek
realizacja filmu: Jarosław Darnowski

Bliższe informacje na temat spektakli można uzyskać na stronie internetowej teatru LOGOS.


Paradiso/Raj - na motywach Boskiej Komedii Dantego Alighieri w przekładzie Agnieszki Kuciak

Raj z Boskiej Komedii Dantego Alighieri to nie sielski, zinfantylizowany obraz aniołków na niebieskich chmurkach. Realizatorzy spektaklu Paradiso, trzeciej części dzieła wielkiego Florentczyka, idą za wizją Dantego, ale uniwersalizując postaci i zdarzenia posuwają się jeszcze o krok dalej, malując logosowy Raj barwami pełnymi dystansującej ironii. zaproponowany przez Ewę Wycichowską  gatunkowy synkretyzm, pozwala na podróż przez meandry ludzkich słabości, wątpliwości i pragnień ale w Paradiso Teatru Logos  nie znajdziemy tak mocno obecnej u Dantego polityki, konkretnych biografii i zamkniętej narracji. Wycichowska i współtwórcy spektaklu raczej dialogują z Dantem niż go ilustrują, ale cel jest wspólny to droga, na której nie ma łatwych pytań i jeszcze łatwiejszych odpowiedzi. Paradiso jest kulminacją wędrówki Dantego i kulminacją wędrówki twórców spektaklu, którzy przeprowadzają widza przez trzy części Boskiej Komedii, tworząc przestrzeń artystycznych poszukiwań i duchowego doznania. Od Inferno, przez Purgatorium do Paradiso, w siedemsetną rocznicę powstania Boskiej Komedii Teatr Logos buduje wspólnotę niepokoju, ale nie lęku, odnajdując nadzieję tam, gdzie inni ją porzucili.

A czy tam byłem duszą, czy z chałatem
mojego ciała, ty to wiesz, miłości,
co swoim światłem niosłaś mnie nad światem.

Gdy krąg, co tańczy tam na wysokości
tęsknotę, którą mu zapalasz w łonie,
słodką muzyką uszy mi wymości.
(I, 73-78)