Archidiecezja Łódzka
Abp Ryś: MB Jasnogórska wskazuje na Jezusa Nauczyciela | odpust w parafii MB Jasnogórskiej
17:07 | 27.08.2019 | Wyświetleń: 1101 | Autor: Anna Skopińska

– Na krzyżu Syn Boga zabił nienawiść. Zabił wrogość. (…) Św. Paweł mówi: nie zostały zniesione różnice, nie zostały zniesione podziały. Została zabita wrogość. To jest słowo, które można przeżyć. można je odnaleźć też w sobie. To się może stać w naszym życiu. To się stało w życiu tej siódemki, którą macie tam na ołtarzu – mówił Abp Grzegorz Ryś do wiernych parafii Matki Boskiej Jasnogórskiej. I wskazywał świętych, których relikwie znalazły się w nowo poświęconym ołtarzu w bocznej kaplicy kościoła – bł. ks. Jerzego Popiełuszkę, św. Jana Pawła II, św. Faustynę, bł. ks. Michała Sopoćko, św. Maksymiliana, bł. o. Michała i o. Zbigniewa, franciszkanów męczenników z Peru. Metropolita łódzki przewodniczył Mszy św. odpustowej w parafii.

Na początku Eucharystii został poświęcony nowy ołtarz w bocznej kaplicy. Ksiądz Arcybiskup życzył wiernym, by tu odkrywali, że świętość jest możliwa nawet w najtrudniejszych czasach, bo człowiek jest większy niż czasy w których żyje, bo człowiek jest zdolny do miłości.

W homilii Metropolita Łódzki powiedział:  – ile razy przychodzicie przed ten obraz to widzicie prawą rękę Maryi, która pokazuje na Jezusa – jak popatrzycie na Jego twarz, to ona jest poważna, a sam Jezus w swojej ręce trzyma księgę pisma – to jest nauczyciel. Maryja Jasnogórska to jest Maryja, która pokazuje nam Jezusa: nauczyciela. Słuchajcie Go, to jest droga. Bardzo wam życzę, żebyście się nie mogli uwolnić od tego gestu Maryi. Żeby on wam nigdy nie dawał spokoju – mówił Abp Grzegorz Ryś.

W swoim słowie, nawiązując do czytania z proroka Izajasza, podkreślił: „to jest słowo, które pokazuje Boże marzenie, może i nasze marzenie. Co się Bogu marzy? Bogu marzy się taki czas, kiedy wszystkie narody zjednoczą się w kulcie prawdziwego Boga. Kiedy wszystkie narody zejdą się w kulcie pokoju w drodze do jednej świątyni. To znaczy –  Bogu marzy się taki czas, kiedy wiara okaże się narzędziem  jedności dla wszystkich narodów. Bogu się marzy taki czas, kiedy wszystkie narody przyjmą pouczenie, które wyjdzie ze świątyni. Kiedy wszystkie narody nauczą się chodzić bożymi ścieżkami. Przyjmą Boże prawo, przyjmą pańskie słowo. I znakiem tego, że przyjmą, że posłuchają, że rzeczywiście odnajdą się na tej drodze ku Bogu, będzie to że nastanie między nimi pokój. Jeden przeciw drugiemu już nie podniesie miecza, nie będą się zaprawiać do wojny, przekują miecze na lemiesze. Bogu się marzy – komu z nas się nie marzy? – taki czas, gdy wszyscy ludzie, którzy będą się zbliżać do Boga, przestaną siebie wzajemnie traktować jako wrogów. Ludzie, którzy będą blisko Boga będą rzeczywiście wierzący i przestaną używać swojej wiary jako miecza. Czasami jako maczugi. Będzie taki czas, mówi Izajasz. Na końcu czasów tak będzie. Że przynajmniej ci, którzy będą w świątyni wyrzekną się miecza”. I komentując list św. Pawła wskazywał: Ta pełnia czasu już nadeszła. Wtedy, gdy z niewiasty urodził się Syn Boga. Pełnia czasu nadeszła. To marzenie, to pragnienie Boga się spełniło. To co dla Izajasza było nieodgadnioną przyszłością i pragnieniem i nadzieją, dla nas jest przeszłością i teraźniejszością, dla nas jest rzeczywistością spełnioną w Jezusie Chrystusie. (…) On sam mówi, że to się wypełni w godzinie. A godzina Jezusa to jest Jego krzyż. To jest Jego śmierć. Na krzyżu Bóg wypełnił to marzenie, które wypowiedział ustami Izajasza. Na krzyżu Bóg objawił się jako ten który wprowadza pokój. Św. Paweł o tym mówi: na krzyżu Bóg pojednał ze sobą tych, co są daleko i tych co są blisko. Pojednał Żydów i Greków, niewolników i wolnych. Na krzyżu Chrystus zburzył całą nienawiść jaka jest między ludźmi. Na krzyżu Syn Boga zabił nienawiść. Zabił wrogość. (…) Nie zostały zniesione różnice, nie zostały zniesione podziały, została zabita wrogość. To jest słowo które można przeżyć. Można je odnaleźć też w sobie. To się może stać w naszym życiu. To się stało w życiu tej siódemki, którą macie tam na ołtarzu – przypominał.

Dziękując za przewodniczenie Mszy św. Księdzu Arcybiskupowi i parafianom za liczne przybycie i modlitwę,  proboszcz parafii Ks. Grzegorz Jędraszek zwrócił uwagę na hojność i serce wiernych z widzewskiego osiedla. Podobnie, jak w latach ubiegłych, tak i w tym roku wzięli bowiem udział w akcji łódzkiej Caritas „tornister pełen uśmiechu” i przygotowali blisko sto wyprawek szkolnych. Tym razem trafiły one na Białoruś.

Uroczystość zakończyła procesja wokół kościoła i wspólna agapa.